piątek, 28 grudnia 2012

"Odrobina nieba"


„Odrobina nieba” to tytuł filmu który obejrzałam w jeden ze świątecznych wieczorów. Wyreżyserował go  Nicole Kassell, zaś w główne role wcielili się Kate Hudson(jako Marley Corbett) oraz Gael García Bernal (jako Julian Goldstein).Światowa premiera odbyła się 4 lutego 2011 roku, na Polskie ekrany film trafił 10 lutego 2012 roku.
fot. kinoswiat.pl
Fabuła filmu jest dość pospolita jednak po jego obejrzeniu stwierdzam, że się myliłam. Dla mnie jest genialny!
Marley poznajemy jako młodą kobietę sukcesu, która prowadzi beztroskie życie i na pierwszy rzut oka niczego jej nie brakuje. Zmienia się to stopniowo, kiedy przez przypadek dowiaduje się o swojej chorobie.  Rozpoczyna leczenie, podczas którego poznaje młodego i przystojnego lekarza Juliana. Nie dopuszczająca do siebie nikogo Marley docenia wartość uczucia, wdaje się w romans z lekarzem, który przemienia się w prawdziwą miłość. Ich uczucie przeciwstawione jest zbliżającej się śmierci. Rozpacz przeplata się z nutką humoru- genialne połączenie. Wszystko brzmi banalnie gdyby nie fakt, że umierająca kobieta spotyka się z bogiem, który jest kobietą (w jego rolę wciela się Whoopi Goldberg) i oferuje jej spełnienie 3 życzeń. W żadnym z nich Marley nie prosi jednak o wygranie z chorobą. Dlaczego? Co w perspektywie niedalekiej śmierci okazuje się ważniejsze?  
Mimo, że fabuła nie jest powalająca film pokazuje nam, że tak naprawdę nic nie jest takie jak nam się wydaje i życie nawet najbardziej udane nie jest takie proste. Jak daleko musimy dojść, żeby je docenić i odkryć czego tak naprawdę chcemy? Pytanie czy wtedy nie będzie już za późno na zmiany.
Jeżeli chcecie zachęcam do obejrzenia i wyciągnięcia swoich wniosków i spostrzeżeń , a ja czekam na Wasze komentarze.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz